 |
Sztuka : Wydawnictwo ARKADY
MUZEUM ZAGINIONYCH DZIEŁ
autor: Radcliffe Julian przedmowa, Houpt Simon specyfikacja książki: ISBN 978-83-213-4508-6, Format 26x21,5cm, Oprawa twarda, Stron 192, Około 150 ilustracji
Książka poświęcona fascynującej historii kradzieży dzieł sztuki. Autor pokazuje z jednej strony pracę zespołów Scotland Yardu, FBI i Interpolu wyspecjalizowanych w odzyskiwaniu skradzionych skarbów, z drugiej – stojący za kradzieżami mroczny świat podziemia. Stawka po obu stronach jest bardzo wysoka.
Wielu ze skradzionych arcydzieł o światowej randze prawdopodobnie nigdy nie da się odzyskać. Niektórych szeroka publiczność może nie ujrzeć już nigdy. Muzeum zaginionych dzieł daje niespotykaną możliwość rzucenia okiem na te utracone skarby.
"Ukradnij mnie proszę
Jak gwiazda filmowa, która staje się legendą, bo umarła młodo, obraz może ogromnie zyskać na wartości, jeśli zniknie z oczu publiczności.. Reprodukcje skradzionych dzieł sztuki obiegają świat i, jak na ironię, po kradzieży dzieła te stają się bardziej upragnione przez publiczność, która nagle straciła możliwość ich oglądania.
Pod koniec 2004 roku trójka artystów z Seattle doprowadziła tę prawidłowość do absurdu kradnąc kilkanaście obrazów innych artystów po to, aby stały się sławne. „Pomysł polegał na tym, żeby zabrać najgorszy chłam, jaki mogliśmy znaleźć i nadać mu wartość” – przyznał jeden ze sprawców tej prowokacji.
W książce Stealing Mona Lisa: What Art Stops Us from Seeing brytyjski psychonalityk Darian Leader zauważa, że arcydzieło Leonarda stało się naprawdę sławne dopiero po tym, jak Vincenzo Peruggia wyniósł je z Luwru w 1911 roku. W następnych miesiącach kompozytorzy pisali muzykę na cześć Mony Lisy i urody modelki; prasowi rysownicy satyryczni wykpiwali wysiłki policji zmierzające do jej odnalezienia; kabaretowe szansonistki występowały jako jej wersja topless. Przez dwa lata, dopóki nie pojawiła się we Florencji, w Luwrze tłoczyły się tłumy, gapiąc się na puste miejsce na ścianie. Ludzie przybywali o wiele liczniej niż wtedy, kiedy tam była. „Może zawiera się w tym wskazówka, dlaczego oglądamy dzieła sztuki?” – sugeruje Leader. „Czy szukamy czegoś, co straciliśmy?”
Z pewnością jest tak w przypadku wielu zwiedzających Isabella Stewart Gardner Museum, którzy stoją jak wmurowani przed pustymi ramami. W Oslo zaraz po kradzieży Krzyku i Madonny w sierpniu 2004 roku frekwencja w Muzeum Muncha zdecydowanie wrosła. Tyle tylko, że wtedy miejsca te niezupełnie sprawiały wrażenie galerii – bardziej przypominały dom pogrzebowy. Gdy w 2006 roku Krzyk wrócił na swoje miejsce, zwiedzających wciąż przybywa."
Fragment książki „Muzeum zaginionych dzieł”, Arkady 2007
Spis treści:
- Julian Radcliffe, Przedmowa - Handel kradzionymi dziełami sztuki
- Sztuka jako towar
- Grabież w czasach wojny
- Przestępca niepospolity
- Agencja detektywistyczna
- Miejsce na ścianie
- Galeria zaginionych dzieł
Rok wydania 2007
|